Spotkanie z kobietą sukcesu – Hélène Boulet Supau, DG Sarenza.


140306_journee-de-la-femme

Dzień Kobiet to idealna okazja, aby przypomnieć o naszych wartościach oraz o zaangażowaniu Sarenza w walkę o równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Ta ostatnia sprawa jest szególnie ważna dla dyrektor generalnej firmy Sarenza – Hélène Boulet-Supau, Kobiety Biznesu roku 2013, feministki i głównej aktorki e-commerce we Francji.

Sarenza : Często żartujesz, mówiąc, że wybrałaś karierę przedsiębiorcy w reklamie – Życie Aktywne – uwiodła Cię rola aktywnej kobiety?

Hélène Boulet-Supau: To raczej Kobieta Lat 80tych, jak śpiewał Sardou. Obecnie, w swoim życiu zawodowym, kobieta chce zdobyć wszystko: miłość, fascynującą pracę i dzieci! Nie ma miejsca na kompromis.

Ten obraz : kobiety, jako « ideału bez skazy » istnieje naprawdę czy jest to wynik męskiej fantazji?

Taka kobieta istnieje tylko w filmach. Będąc kobietą, która ma wiele obowiązków, nie możemy niestety zrobić wszystkiego, nawet jeśli bardzo tego chcemy. Nie mamy czasu na zakupy czy salony piękności. Oczywiście są wyjątki, ale zarówno w latach 80tych, jak i dziś kobieta w przedsiębiorstwie doceniana jest dzięki swoim umiejętnościom, a nie urokowi. Kiedy rozpoczynałam karierę w finansach, musiałam zapomnieć o swoim wyglądzie wysokiej blondynki, aby uznano mnie za wiarygodną. W dodatku powodowałam zdumienie w oczach wielu mężczyzn „co ona tu robi?”.

A dziś, w prawdziwym życiu, w którym kierunku zmierza ta przedsiębiorcza kobieta?

Trudno to sprecyzować, ponieważ dzisiaj taka kobieta ma niezliczoną ilość twarzy i zmierza w różnych kierunkach. Na pewno jest to kobieta, która czuje się wolna, dużo bardziej niż kilkanaście lat temu. To kobieta wolna od stereotypów, spostrzegana inaczej przez mężczyzn. Kobieta posiadająca władzę, nie jest już stracona w męskim środowisku. W e-commerce, mamy szansę na nową konfigurację: udaje nam się uciec od etykiet i stereotypów!

Co zmieniło się w Twoim zaangażowaniu na rzecz kobiet od momentu otrzymania nagrody Kobiety Roku przyznanej przez Veuve Cliquot?

Wcześniej traktowałam to bardzo osobiście, a obecnie stało się to ważnym tematem w Sarenza, gdzie bardzo zależy nam na obronie równości praw zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

DSC4953-605x813
Portret Kobiety

Kobieta, która Cię inspiruje?

Jest ich wiele, szczególnie tych walczących, których losy mnie inspirują : Marie Curie, Olympe de Gouges, wdowa Cliquot, Sheryl Sandberg – dyrektor operacyjna Facebook’a – albo Simone Veil!

Kobieta, której podkradłabyś ubranie?

Inès De La Fressange.

Mélanie Griffith w „ Working Girl” czy Meryl Streep w „Diabeł ubiera się u Prady”?

Raczej Julia Roberts w „Erin Brokovitch” i Jenifer Lawrence w „Hunger Games”!

Bree Van De Kamp w „Desperate Housewife” czy Samantha Jones w „Sex and The City”?
Samantha Jones rozbawia mnie do łez, … ale mam bardziej uporządkowane życie!

 

Powiedzałabym raczej CJ Cregg w „Białym Domu”

„Kobieta wyzwolona” z Cookie Dingler czy „I’m a Survivor” z Destiny’s Child ?

I’m a Survivor i Beyoncé !

Czego chcą kobiety ?

WSZYSTKIEGO – być wolną i być sobą!


A mężczyźni w tym wszystkim, gdzie jest ich miejsce?

Ani na górze, ani na dole: obok… a nawet naprzeciw !

A poza tym wszystkim , co robimy dla kobiet w pozostałe 364 dni w roku?

Stawiamy na ambicję, talent, pomysły i publiczne zabieranie głosu.

Komentuję

*


*

Dodaj swój komentarz: