A ja kocham moje śniegowce


Jestem osobą, która kocha buty na obcasie. Sandały, czółenka, kozaki…pasuje mi każdy model byle miał minimum ośmio centymetrowy obcas. Tak już jest i tyle.  Jednak kiedy temperatura spada do -10st. , a za oknem pada śnieg w mojej garderobie zaczynają panować śniegowce.  Bez obcasów, za to z miłym futerkiem i co najważniejsze wygodne i bezpieczne! Dlaczego bezpieczne? Każda z nas która choć raz biegła do autobusu po oblodzonym chodniku, w eleganckich botkach dobrze mnie zrozumie.

Wiem, że prawdziwe fashionistki powiedzą mi, że Ugg już dawno nie są w modzie i że absolutnie żadne śniegowce nie wchodzą z grę jeżeli chcemy mieć dobry styl. No chyba, że jesteśmy na nartach albo w góralskim barze na tak zwanym „après ski”. Nie będę polemizować, wierze że każdy z nas ma swój własny, unikalny styl i że powinniśmy nosić to, co chcemy i w czym się dobrze czujemy. A ja w zimowe dni, kocham moje śniegowce!

Przedstawiam wam moje ulubione marki i modele – wszystkie sprawdzone na własnych stopach.

Marka Ugg, model Bailey Button to moja pierwsza i wieloletnia miłość. Cieplutkie futerko wygra nawet z najmroźniejszą zimą a model jest tuż za kostkę więc mogę go nosić ze spodniami. Pierwszą parę kupiłam 3 lata temu i wierzcie mi, do tej pory jest w doskonałym stanie.

Marka Sorel, model Tivoli to mój faworyt na zimowe spacery. Nie znałam tej marki wcześniej, do zakupu przekonał mnie mój kolega, miłośnik snowboardu i fan tej marki. Faktycznie, jest do obuwie bardzo dobrej jakości, idealne na wypady w góry. Mnie osobiście podoba się czerwona kratka, taki kobiecy detal.

Geox jest chyba znany na całym świecie więc nie będe wam przedstawiać tej marki. Ten model Vanillest to moje śniegowce na miasto. Do spodni, do spódnicy, nawet do sukienki. W tym tygodniu towarzyszyły mi i w pracy i na spodkaniach towarzyskich.

Moon Boot wyciągam z szafy tylko kiedy jade na narty lub gdy temperatura spada poniżej -15 stopi. Przyznaje, że nie są to najbardziej dziewczęce buty ale za to jakie wygodne! I jakie ciepłe! Nie ma nawet mowy o tym, że przemokną mi stopy. Moon Boot dostępne są w wielu kolorach, ja wybrałam uniwersalny czarny.

A to są moje „śniegowce” alternatywne! Czyli po prostu kapcie :)  Rożowe kapciuszki Emu to mój Mikołajkowy prezent. Jestem z nich taka zadowolona, że kupiłam podobne dla moich koleżanek pod choinkę! Ale ciiii… to jest tajemnica

Życze wam udanego zimowego wieczoru!

Oni już dodali komentarz

  1. #1 Kadik Babik:

    o taaaaaaaaaaaaaak!Moon Boooooots! uwielbiam :) ))

  2. #2 marcelka Fashion:

    śniegowce <3

Komentuję

*


*

Dodaj swój komentarz: